

W tym tygodniu w Sejmie najważniejszy dla mnie był temat projektu ustawy o zmianach w budownictwie społecznym. Autorem tego rządowego projektu było Ministerstwo Rozwoju (minister z PSL, wiceminister z Lewicy).
Jako Polska 2050 na etapie prac rządowych zgłaszaliśmy nasze uwagi i poprawki. Niektóre z nich nie zostały uwzględnione, dlatego chcieliśmy wykorzystać sejmowy proces tworzenia prawa (na komisjach i sali plenarnej), aby te dobre poprawki włożyć do tej ustawy. A jakie to były poprawki?
- Obecnie najemcy mieszkań po okresie 15 lat mogli wykupić swoje mieszkanie. Projekt rządowy zakładał, że takiej możliwości nie będzie. Nasza poprawka miała umożliwić wykupienie takiego mieszkania w miastach do 100 tysięcy mieszkańców przez lokatora po 15 latach, z zastrzeżeniem, że po wartości rynkowej tego mieszkania, a środki z wykupu miały trafić do właściciela budynku i być dalej wykorzystane na budownictwo społeczne.
- Słynne „lex deweloper”. Obecnie jeśli w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego działka, na której ma być wybudowany budynek nie ma przeznaczenia pod budownictwo mieszkaniowe, to chcąc wybudować budynek mieszkalny, na jedno mieszkanie należało zaplanować minimum 1,5 miejsca postojowego dla samochodów. Projekt rządowy zakładał usunięcie tej minimalnej ilości. Nasza poprawka zakładała utrzymanie tego minimalnego standardu. Uważam, że budowanie bloków bez parkingów to głupi i zły pomysł. Już dziś w jednym domu często są dwa auta i nie ma gdzie parkować. Nie wyobrażam sobie, że będziemy budować bloki kompletnie bez parkingów (aby było taniej i więcej).
Zgłaszaliśmy nasze poprawki na komisji, której jestem członkiem. Nie zyskały one akceptacji po pierwszym czytaniu, dlatego w naszym klubie parlamentarnym podjęliśmy decyzję, że zgłosimy je ponownie w drugim czytaniu i to głosowanie na sali plenarnej rozstrzygnie czy zostaną one przyjęte. W głosowaniu, w środę późnym wieczorem, nasze poprawki - Polski 2050 - poparli parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji. Zostały przyjęte. Dzień później, w czwartek, w mediach czytam: Polska 2050 ramię w ramię z PiS i Konfederacją, Polska 2050 przeciwko rządowi i premierowi.
Kilka faktów:
1. Nie jesteśmy przeciwko rządowi i premierowi.
2. Nie mamy żadnej innej koalicji niż ta 15 października.
3. Każda partia ma prawo poprzeć nasze dobre poprawki.
4. Jesteśmy w Sejmie po to, aby pracować, tworzyć dobre prawo dla ludzi.
5. Nie jesteśmy od tego w Sejmie, aby bezrefleksyjnie popierać wszystkie projekty tylko z tego powodu, że są rządowe. Chcemy (i jak widać mamy) realny wpływ na treść przepisów prawa.
Co będzie dalej? Ustawa idzie teraz do Senatu, gdzie, jak przypuszczam, nasze poprawki zostaną usunięte (jeśli nie będzie refleksji rządu nad tym tematem). Pojawiają się głosy, że te poprawki w swoim brzmieniu nie są idealne - jeśli tak jest, to po to jest Senat, aby to brzmienie poprawić. Dalej ustawa wróci do Sejmu. Wierzę, że wtedy ponownie uda się nam zbudować poparcie dla naszych poprawek i nie będzie to oznaczało jakiejkolwiek nowej koalicji.
Taka jest ta polityka. Czasem zwycięstwo w sprawie małej, ale ważnej ma gorzki smak.