Bieszczady
powrót

Poselska perspektywa kilometrówek...

To artykuł o słynnych poselskich kilometrówkach. To żadna tajemnica. Od kilku dni leje się hejt na wszystkich posłów, a określenie „darmozjady” to bardzo delikatny przykład.

 Więc w punktach: 

1.Posłowi przysługuje zwrot kosztów jazd po okręgu w celu wykonywania mandatu, czyli tzw. kilometrówka. Maksymalnie w skali roku to jest 42 tysiące kilometrów, za które poseł może pobrać maksymalnie 48 tysięcy złotych. 

2. ⁠Aby pobrać środki poseł składa oświadczenie o ilości kilometrów i o fakcie pobrania konkretnej kwoty na swój rachunek bankowy. W oświadczeniu wpisuje się także numery rejestracyjne pojazdów, którymi wykonuje się te przejazdy.

3. Nie ma obowiązku wpisywania na jakich trasach odbywały się te przejazdy, a oświadczenia takie nie podlegają specjalnej kontroli Kancelarii Sejmu. 

4. ⁠Jako poseł również pobieram tzw. kilometrówkę. W roku 2024 pobrałem kwotę 21 286,50 zł. Skąd taka kwota? Rzetelnie prowadzę miesięczne zestawienia każdej jazdy „służbowej” wpisując miejsce wyjazdu oraz miejsce docelowe wraz z liczbą przejechanych kilometrów. I tak w 2024 roku dokładnie tyle kilometrów przejechałem. 

5. ⁠Czy limit  roczny 42 tysięcy kilometrów to dużo? I tak, i nie. To zależy od miejsca, w którym mieszka się i dostępności innej formy komunikacji. Ja mieszkając w Ustrzykach Dolnych praktycznie wszędzie muszę pojechać autem, a do Warszawy latam samolotem z Rzeszowa, do którego również muszę dojechać. Ktoś powie: mi nikt nie płaci za dojazd do pracy zgoda, ale moje miejsce pracy jest w Warszawie i w połowie województwa podkarpackiego. Innego miejsca pracy, aby być posłem nie mogę wybrać Sejm jest w Warszawie. Jeśli w jednym tygodniu odwiedzę w sprawach służbowych np. gminę Narol, Kańczuga, Wojaszówka, Zagórz, Bircza to tylko w jednym tygodniu przejeżdżam ponad 1000 kilometrów. 

6. ⁠Jak w każdej grupie zawodowej, tak też wśród posłów, znajdują się osoby które nie są tak rzetelni w rozliczaniu kilometrówki. Ale to podlega ocenie … wyborców w wyborach. Oczywiście można system ten uszczelnić i nad tym będzie pewnie pracował nowy Marszałek Sejmu.