

Dziś wspólnie z przedsiębiorcami i przedstawicielami branży turystycznej spotkaliśmy się na ustrzyckim rynku, aby podczas krótkiej konferencji prasowej przedstawić projekt zmian w ustawie o ochronie przyrody.
Projekt wprowadza ważną zmianę – to państwo będzie odpowiadało nie tylko za szkody wyrządzone przez chronione zwierzęta, ale również za szkody wynikające z bezprawnych działań lub zaniechań organów odpowiedzialnych za ochronę przyrody. Odszkodowanie dziś jest tylko za realną szkodę, a ja chcę dodać do tego również utracone zyski. Jeżeli właściwe instytucje nie wykonają swoich ustawowych obowiązków, a konsekwencje tych zaniedbań poniosą mieszkańcy lub przedsiębiorcy, poszkodowani będą mieli jasną podstawę do dochodzenia odszkodowania.
To nie jest projekt pisany zza biurka. Powstał w odpowiedzi na realne problemy zgłaszane przez mieszkańców i przedsiębiorców oraz realizuje dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego. To rozwiązanie wzmacnia odpowiedzialność państwa i przywraca poczucie sprawiedliwości osobom, które do tej pory zbyt często pozostawały same z problemem. Ochrona przyrody i ochrona praw obywateli nie muszą się wykluczać. Dobrze przygotowane prawo może skutecznie chronić jedno i drugie. I właśnie do tego dążę. Nigdy nie byłem przeciwnikiem ochrony przyrody, ale uważam, że nie może się ona odbywać kosztem ludzi.
Dziś głos zabrali przedsiębiorcy – Bożena, Darek i Bartek. Mówili o realnych problemach, z jakimi mierzą się w tym sezonie, wskazując na spadek obłożenia sięgający nawet 20%. Potrzebujemy przepisów, które zapewnią nie tylko skuteczną ochronę przyrody, ale także poczucie bezpieczeństwa mieszkańcom i lokalnym przedsiębiorcom.