Bieszczady
powrót

Mamy nowy rezerwat przyrody!

Dziś zostało podpisane zarządzenie o jego utworzeniu i choć formalnie rezerwat powstanie za 14 dni to ten obszar chroniony przez leśników z Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne jest już od ponad 50 lat.

 Dlaczego? Jest wyjątkowy i niewątpliwie piękny. Cisza, spokój, las i rzeka. Ale nie to tylko to czyni go tak unikatowym, ale fakt, że znajdują się tu rzadkie i chronione prawem, rośliny, zwierzęta i grzyby. To między innymi Orlik krzykliwy czy Bocian czarny. Obszar ten na starych zdjęciach z początku XX wieku określany był jako uroczysko "Zamsy" i "Dolina Marzeń". Już wtedy potencjał tego regionu został dostrzeżony. W planach urządzania lasu na lata 1970-80 przewidziano wyłączenie z produkcji leśnej tego obszaru. Kolejne plany urządzania lasu to utrzymywały, a leśnicy na tym obszarze ograniczali się tylko do prac porządkowych. 

I tak w Gminie Ustrzyki Dolne w ramach projektu 100 rezerwatów przyrody na 100-lecie Lasów Państwowych powstał jeden z największych (około 450 ha) rezerwatów przyrody w Polsce. Wszystko to z inicjatywy Nadleśnictwa Ustrzyki Dolne, które wystąpiło o jego powołanie. Po konsultacjach z NGO-sami, zainteresowanymi fundacjami, zwiększona została powierzchnia pierwotnie zakładanego obszaru. Wszystko przy współpracy z Regionalną Dyrekcją Ochrony Środowiska w Rzeszowie oraz PGW Wody Polskie. Wszyscy zgodnie  leśnicy, ekolodzy, urzędnicy i mieszkańcy. 

Właśnie tak należy chronić przyrodę. Skorzystają na tym wszyscy, od mieszkańców, przez przyrodę, aż po lokalny samorząd w formie zwiększonej subwencji. Tą decyzją nikt nie jest zaskoczony, nikt nie straci pracy w konsekwencji dzisiejszego podpisu, a do tego lasu nadal będzie można chodzić na grzyby czy po owoce runa leśnego. Cieszę się, że tym razem tak to zadziałało. I że mogłem tam być w tej wyjątkowej chwili w pięknych okolicznościach chronionej już przyrody. Teraz przed nami kolejne działania, czyli przygotowanie projektu edukacyjnego i promocyjnego, aby jak najwięcej osób mogło korzystać z dobrodziejstwa tego chronionego obszaru.

fot. Kamil Mielnikiewicz, wbieszczady.pl