

Parlamentarzyści mają możliwość zrzeszania się w grupach bilateralnych i współpracować nie tylko ze swoimi odpowiednikami w tych krajach, ale także całą administracją danego kraju w Polsce.
Na pierwszy rzut oka ktoś powie, że nic z takiej współpracy nie wynika, ale ja po ponad roku pracy jako parlamentarzysta widzę możliwe efekty. Sam- oprócz tego, że jestem wiceprzewodniczący grupy polsko- ukraińskiej i przedstawicielem delegacji parlamentarnej do Zgromadzenia Parlamentarnego RP i Ukrainy - to całkiem niedawno zostałem wybrany na przewodniczącego polsko- albańskiej grupy parlamentarnej.
Jako grupa polsko- albańska mamy już za sobą pierwsze spotkania. Ponad miesiąc temu, wspólnie z pracownikami Ministerstwa Spraw Zagranicznych rozmawialiśmy o sytuacji w Albanii. Uzyskaliśmy dużą dawkę wiedzy m.in. o gospodarce czy sytuacji politycznej, a przede wszystkim integracji Albanii z Unią Europejską. W trakcie ostatniego posiedzenia Sejmu- jako przewodniczący grupy- zorganizowałem spotkanie z Panią Ambasador Albanii w Polsce Mimozą Halimi oraz Pierwszym Sekretarzem Shkelzenem Macukullim. To było dobre, godzinne spotkanie. Pani Ambasador jeszcze bardziej szczegółowo opowiedziała o Albanii, jej problemach i potrzebach, a także planach i marzeniach związanych z integracją europejsk. Przekazała nam również potencjalne możliwości współpracy polskich przedsiębiorców z albańskimi, w szczególności w zakresie turystyki, która tam staje się dominującą gałęzią gospodarki. Mamy też pierwsze konkrety- polscy przedsiębiorcy zostali zaproszeni na albańskie targi turystyczne, które odbędą się w Tiranie końcem marca tego roku.
Dla mnie ta współpraca międzynarodowa to również doskonała okazja do samorozwoju oraz zdobycia nowej wiedzy i doświadczenia. Jeśli do tego dołączymy szlifowanie języka angielskiego, z którego nie korzystam każdego dnia, to czego chcieć więcej? A Wy jakie widzicie szanse w relacjach polsko- albańskich?