Bieszczady
powrót

Dyskutujemy o żywieniu dzieci

Dziś podczas posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Jakości Żywienia Dzieci w Placówkach Opiekuńczych i Oświatowych rozmawialiśmy o projekcie rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 16 czerwca 2025 r.

W sprawie grup środków spożywczych przeznaczonych do sprzedaży dzieciom i młodzieży w jednostkach systemu oświaty oraz wymagań, jakie muszą spełniać środki spożywcze stosowane w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w tych jednostkach. Chodzi o tak zwane rozporządzenie "sklepikowe". Aktualnie obowiązuje rozporządzenie z dnia 26 lipca 2016 r. Ale czy jest przestrzegane? Odpowiedzi na to pytanie szukałem podczas kontroli poselskiej, która przeprowadziłem w 2024 roku na Podkarpaciu. Wysłałem 183 zapytania, otrzymałem 158 odpowiedzi. Na 218 sklepików 120 prowadzonych jest przez podmioty zewnętrze i tylko 44 były kontrolowane.

Najwyraźniej to czy nasze dzieci mają dostęp do zdrowych i odpowiednich posiłków i przekąsek w szkole nie jest ważne. Nie sprawdzamy co znajduje się na półkach sklepików szkolnych i czy te produkty spełniają odpowiednie wymagania. Nie interesuje nas czy szkoły i przedszkola, których zadaniem jest edukacja i kształtowanie prawidłowych postaw prozdrowotnych, zapewniają prawidłowo skomponowane posiłki i dostęp do wartościowej żywności. Naprawdę!? Jeśli tak to czas to zmienić, zdecydowanie!

Nie jesteśmy zadowoleni z tego jak jest teraz przy obecnym rozporządzeniu, a po pierwszej analizie kolejnego – wcale nie jestem przekonany, że będzie lepiej.  Wiemy jak sytuacja wygląda w sklepikach, ale problem tkwi nie tylko w tym co znajduje się na ich półkach, ale również w tym, co nasze dzieci dostają na talerzach szkolnych stołówek. To realnie przekłada się na ich zdrowie i przyszłość, a czy jest coś ważniejszego? Musimy to przeanalizować i wypracować najlepsze możliwe rozwiązania.