

Głównie jako tato, ale również jako osoba chora na celiakię bardzo dużą uwagę poświęcam wiedzy na temat żywienia.
Niepokoi mnie fakt, że nasze dzieci tyją najszybciej w Europie. Niepokoi mnie to, że zaburzenia metaboliczne, otyłość i powikłania żywieniowe generują ogromne koszty społeczne i ekonomiczne — zarówno dla systemu ochrony zdrowia, jak i gospodarki. Zainspirowany przez samych lekarzy napisałem w tym temacie interpelację i niestety zaniepokoiła mnie odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia.
Inwestycja w edukację lekarzy specjalistów w zakresie żywienia jest inwestycją w prewencję, a nie tylko w leczenie skutków chorób. W dobie rosnącej popularności pseudonaukowych metod odchudzania i niekontrolowanych diet eliminacyjnych, społeczeństwo potrzebuje autorytetów medycznych o ugruntowanej wiedzy z zakresu żywienia człowieka opartej na faktach naukowych.
Obecnie brakuje w Polsce jednoznacznie uregulowanej ścieżki kształcenia dla lekarzy zajmujących się klinicznym aspektem żywienia, co prowadzi do rozproszenia kompetencji między różne specjalizacje (diabetologia, gastroenterologia itp.) Jednym z rozwiązań mogłoby być wprowadzenie specjalizacji nauka o żywieniu, która umożliwiłaby stworzenie jednolitego standardu diagnostyki, terapii i profilaktyki żywieniowej. We wspomnianej interpelacji zapytałem czy rozważa się utworzenie takiej specjalizacji. Co na to Ministerstwo?
Z odpowiedzi wynika, że nie przewiduje się tworzenia takiej specjalizacji. Podkreślono, że obecnie funkcjonuje już specjalizacja związana ze zdrowiem publicznym, której zadaniem jest dbanie o zdrowie społeczeństwa i jednostek oraz przeciwdziałanie chorobom i przedwczesnym zgonom. Doprecyzowano również, że zagadnienia dotyczące żywienia są częścią osobnego systemu kształcenia — obejmują zarówno edukację przed dyplomem, jak i po jego uzyskaniu. Wynika to z faktu, że żywienie ma znaczenie przy większości schorzeń, dlatego przyszli lekarze muszą poznawać zależności między stanem zdrowia a dietą. Wskazano też, że dziedzina ta funkcjonuje jako dietetyka, a specjaliści w zakresie żywienia i gastronomii kształceni są na Wydziale Żywienia Człowieka.
Wygląda na to, że jest dobrze, więc nie trzeba nic zmieniać. Ale czy tak jest naprawdę?